Podczas przeglądania recenzji Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych (PJATK), trafiłem na komentarz, który z troską apeluje do potencjalnych studentów. Autor, pochodzący z Turcji, dzieli się swoimi doświadczeniami związanymi z uczelnią, podkreślając trudności, na jakie natrafił jako student międzynarodowy. Szczegóły opinii znajdziecie tutaj: https://g.co/kgs/8vHqJq.
Postanowiłem po raz pierwszy podzielić się opinią, ponieważ czuję, że to konieczne. PJATK to, według mnie, instytucja nastawiona wyłącznie na wyciąganie pieniędzy. Nauczyciele nie przekazują praktycznie żadnej wiedzy, ale jednocześnie za nieobecność na dwóch czy trzech zajęciach grozi natychmiastowe wyrzucenie z lekcji. Jako student z Turcji, który nie mieszka w Warszawie, miałem duże trudności z dojazdem. Niestety, moje prośby o zrozumienie spotkały się z całkowitą obojętnością.
Chciałbym ostrzec moich przyjaciół i innych studentów przed wyborem tej szkoły tylko dlatego, że marzą o edukacji za granicą. To miejsce nie różni się od tych uniwersytetów w Turcji, które mają złą reputację. Straciłem tutaj czas i pieniądze. Gdyby ta instytucja funkcjonowała w Turcji, jej praktyki zostałyby ostro skrytykowane. Uważam, że traktują nas gorzej niż studentów z innych krajów, którzy są bardziej zamożni i lepiej zaznajomieni z miejscowymi realiami.
Piszę to z nadzieją, że inni unikną moich błędów. Jeżeli sytuacja się nie poprawi, będę zmuszony podjąć konkretne kroki.
Autor tej opinii podkreśla swoje rozczarowanie wobec funkcjonowania PJATK, szczególnie jako student międzynarodowy. Wskazuje na brak wsparcia ze strony uczelni oraz nieelastyczne podejście do osób spoza Warszawy, co stanowi problem logistyczny i finansowy. Opisuje uczelnię jako miejsce nastawione przede wszystkim na zyski, które nie zapewnia odpowiedniej jakości edukacji ani empatii wobec studentów. Opinia kończy się apelem o rozwagę przy wyborze szkoły, szczególnie dla osób spoza Polski.